Gdynia

..:: Gdynia, Moja Gdynia - informacje o mieście i porcie, galerie zdjęć ::..

Kontakt |

..::: Kaszubi znad Zatoki Puckiej:::..


Kaszubi znad Zatoki Puckiej

Przyjmuje się obecnie, że Kaszubi należą do zamieszkującego tu od I tysiąclecia, pomorskiego plemienia Słowian - Wieletów. Język zaliczany do słowiańskich, jednak w ciągu przeszło tysiąca lat przeszło do niego szereg naleciałości skandynawskich, niemieckich i polskich.
Do dzisiaj można napotkać, szczególnie u przybrzeżnych rybaków charakterystyczne elementy życia i zwyczajów, dawnej kultury ludowej Kaszubów. Należy do nich wytwórczość rękodzielnicza obejmująca tutaj takie kierunki rękodzieła jak:

* obrazki na szkle - stara kaszubska tradycja (głównie życie rybaków) z XVII-XVIII wieku
* bursztyniarstwo
* rzeźbiarstwo
* haft
* rogarstwo (wyrób tabakierek) i wikliniarstwo

Do tradycyjnych zajęć należy rybołówstwo, uprawa roli i czerpanie pożytków z lasu. Elementami wyróżniającymi ten region od innych w kraju są głownie:

* język kaszubski istniejący w wielu dialektach, zachowany m.in. dzięki abecadłu kaszubskiemu
* nazewnictwo morskie, rybackie, geograficzne,
* budownictwo
* kuchnia
* tańce
* muzyka i instrumenty muzyczne
* regionalny strój


Tradycyjne wierzenia

Pomimo, że ziemia północnych Kaszub - Norda - przyjęła chrześcijaństwo już w czasach pierwszych Piastów, przetrwało tu wiele wierzeń i obrzędów wywodzących się z czasów pogańskich. Tradycyjne, przedchrześcijańskie, wierzenia pomagały w rozumieniu praw natury.
Kaszubskim Posejdonem jest Gosk. Jemu ulegali niejednokrotnie rybacy ginący w sztormowych falach morza. Czasem ginęli ulegając powabom występujących w świecie Goska syren.
Więcej istot zamieszkuje tereny lądowe. Przychylne ludziom, rzadko złośliwe są Krośnięta (krasnoludki). W pobliżu checzy (chat) bywa też Grzenia - uosobienie snu, niemrawości i biedy. W lesie natomiast można napotkać Borową Ciotkę - opiekuńczego ducha borów i lasów, broniącego przed czarownicami i błędnymi ognikami, mogącą jednak zamienić złych ludzi w jałowiec.Uosobieniem smutku i samotności jest duch opiekuńczy lasu - Borowiec, płaczący, gdy ścinają drzewa. Wśród usypisk kamieni i samotnych kurhanów płakał natomiast Mogilnik. Złośliwym figlarzem, duchem jest Rokitnik (Roczitnik) zwodzący ludzi po bezdrożach. Symbolem jego powierniczki Rokitnicy jest wierzba - przyjazna w wielu kulturach powodzenia i miłości. Demonem o postaci, starej, brzydkiej baby roznoszącej po wioskach zarazę jawi się Mornica. Do wrogów ludzi zalkiczamy też czarownice, diabły i tzw. Wieszczy - odmiana upiora lub wampira wstającego z grobu nieboszczyka, który po zjedzeniu swego śmiertelnego ubrania wracał w rodzinne progi przynosząc śmierć i zniszczenie. Jedynym ratunkiem było obcięcie nieboszczykowi głowy w trumnie, zanotowane po raz ostatni w poł. XIX wieku. Innym wrogiem ludzi bywał topielec - Moszkulc. Najbardziej znanymi na Kaszubach diabłami są Purtek, odpowiedzialny za złe zapachy, błędne ognie i wiry powietrze oraz Smętek - bliski krzywdom, przemocy i wrogości. Wsie, w których historia odnotowała szczególnie dużo czarownic to Wierzchucino, Smolno i Chałupy. Ostatni "Sąd Boży" nad czarownicą Krystyną Cejnowiną odbył się właśnie w Chałupach w 1836. Pamiątkami po działaniach diabłów są tak zwane diabelskie kamienie, chronione dziś jako pomniki przyrody głazy narzutowe.Jednym z najdawniejszych stworzeń, stanowiących dziś symbol Kaszub i Pomorza jest Gryf - hybryda orła i lwa z orlą głową, dziobem, skrzydłami i szponami oraz lwimi łapami, tułowiem i ogonem. Podobnie dawnymi, nawiązującymi do mitologii greckiej były olbrzymy zwane stolemami, ongiś często spotykane na Kaszubach. Niektóre były wrogie, inne przyjazne ludziom.

Kult religijny

Jak napisano wyżej chrześcijaństwo zostało wprowadzone na Kaszubach przez pierwszych Piastów i mieszkańcy tych ziem są ludźmi głęboko do swej wiary przywiązanymi. Pierwsze kościoły pojawiły się na tym terenie dość dawno: w poł. XIII w. w Żarnowcu, w XIV w - w Pucku, w XV w. w Swarzewie i w Helu. Klasztor i kościół w Żarnowcu należał początkowo do sióstr cysterek, znanych jako wierne Polsce panny żarnowieckie i twórczynie haftu kaszubskiego. Najstarsza wzmianka o kościele w Pucku pochodzi z 1283 roku. Mimo późniejszej rozbudowy i zmian od początku nosi on Wezwanie św. Piotra i Pawła. Na odpust swych Patronów ściągają tu łodziami rybacy z całego półwyspu oraz piesze pielgrzymki z całej okolicy. Dzięki licznym fundacjom zamożnych dobroczyńców kościół stał się skarbnicą bogatego wyposażenia i sprzętów liturgicznych. Dwa z trzech używanych dzwonów są gotyckie. W latach 1590 - 1834 pracowały tu siostry benedyktynki. Po wojnie klasztor przekazano znów benedyktynkom z Wilna. Wnętrze gotyckiego kościoła bogate jest w cenne zabytki (gotycka pieta i relikwiarz z XV wieku, barokowy ołtarz itp.)
Pierwszy kościół w Swarzewie powstał już w 1421 roku. Obecny, neogotycki zbudowany został w latach 1877 - 80. Od XVI w. kościół stał się miejscem pielgrzymek maryjnych, gdy wg legendy znaleziono tu cudowną figurę Madonny z Dzieciątkiem (z XV w.), wyrzuconą z kościoła w Helu. Matkę Boską Królową Morza i Opiekunkę rybaków koronowano w 1937. Pielgrzymki i odpusty odbywają się tu dwukrotnie w roku - na MB Szkaplerznej w niedzielę 16 lipca (rybacy), na MB Siewnej - w niedzielę po 8 września (rolnicy). Miejsce znalezienia figurki - to obecnie kapliczka z cudowną studzienką.
Na początku XV wieku powstał pierwszy kościół w Helu, również pod wezwaniem św. Piotra i Pawła. Od 1525 roku stał się świątynią luterańską. W czasie wojny zniszczony, potem odbudowany, jest obecnie siedzibą Zbiorów Muzeum Rybołówstwa.
W Jastarni pierwszą budowlę kultu religijnego - niewielką kapliczkę - ufundowała w 1750 roku Urszula Przebendowska - właścicielka dóbr rzucewsko - wejherowskich. W latach 1836 - 1932 stał tu drewniany kościółek rybacki, a później obecny murowany.


Tradycyjne obrzędy

Jastra, sobótka, dożynki, gwiżdże, gwiózdka, sylwester, zapusty.

Najważniejszymi zdarzeniami w roku obrzędowym na północnych Kaszubach były i tradycyjnie są cykle - wiosenny, letni i zimowy.

Cykl wiosenny obejmuje obchody wielkanocne rozpoczynane w Niedzielę Kwietną (palmową). Poprzez Wielki Piątek Płaczebóg i wyganianiem postu w Wielką Sobotę dochodzono do świąt Jastry. Kaszuby nie znają pisanek tylko kraszaniki - jaja barwione. Poniedziałkowy "zajk" (zając) - podrzuca dzieciom kolorowe cukierki, jajeczka. Woda nie służy do polewania dziewcząt, lecz w niedzielny świt czerpana przez nie służy zapewnieniu całorocznej urody. Poniedziałkowy dyngus tutaj zastąpiony jest ochłostaniem dziewcząt rózgami (z jałowca lub brzozy) po nogach. Kiedyś tego rodzaju dyngus łączył się z rozpoczynanymi w Jastra zalotami. Oryginalnym, należącym do cyklu letniego na Kaszubach starodawnym obyczajem jest obchodzona w wigilię św. Jana Sobótka. Noc walki światła z ciemnością była tu przede wszystkim nocą zbiorowego sądu. Wszyscy mieszkańcy osad gromadzili się wokół potrójnych stosów. Po zapaleniu świętego ognia przez najstarszego mieszkańca wszyscy wyznawali i przebaczali sobie publicznie swoje winy. Była to więc noc pojednania, a także czas możliwości znalezienia kwiatu paproci. Pewne elementy takich zwyczajów przetrwały w Strzelnie, jako tak zwane "ścinanie kani" - jako zadość uczynienie za wszystkie jej przewiny. Obecnie najciekawiej obchodzi się sobótkę w Jastarni. Widowisko rozpoczyna się na ulicach miasta, wszyscy w korowodzie przechodzą na brzeg zatoki, gdzie następuje zapalenie ognia w śledziowej beczce umieszczonej na wysokim palu. Potem trwa zabawa aż do świtu.
W drugiej połowie lata odbywają się na Kaszubach dożynki. Do ich osobliwości należą:

* pozostawienie na polu resztek z ostatniego snopa bęksa przeznaczonych dla zwierząt
* oblewanie się wodą - dożynkowy dyngus

Cykl zimowy rozpoczyna jeden ze starych i oryginalnych obyczajów kaszubskich tzw. Gwiózdki - rodzaj gwiazdkowych kolędników (baran, bocian, diabeł, koza, kominiarz, baba i dziad) chodzących od domu do domu w okresie Adwentu. Z nowym rokiem związany jest natomiast inny interesujący obyczaj - obchodzenie domów przez tak zwanych Gwiżdży - kolędników - przebierańców - inscenizujących często dość skomplikowaną fabułę ze śpiewami i tańcami. Wcześniej jednak należało pożegnać sylwestra - stary rok. Czyni się to przy pomocy dzwonków i kołatek we wszystkich miejscach wsi i gospodarstwa. Często też wtedy sąsiedzi robią sobie nawzajem rozmaite psikusy - fify. Czas karnawału kończy się na Kaszubach zabawami i bogatym poczęstunkiem zapustowym. Szczególnie tańczono w ostatnie dni od niedzieli do północy z wtorku na środę popielcową.

Niektóre słówka z języka kaszubskiego:

* bazuna - wielka drewniana trąba używana dawniej wśród rybaków podczas mgły i wśród pasterzy,
* Bëlôcë - mieszkańcy Kępy Swarzewskiej , Oksywskiej i cz. Puckiej (wymawiają l zamiast ł),
* bliza - latarnia morska, niegdyś ognisko w żelaznym koszu na słupie, dla ostrzegania lub zwabiania żeglarzy,
* brutka - panna, białka - kobieta,
* chëcz - tradycyjna chata kaszubska,
* Plëta Pucka- Zatoka Pucka,
* kępa (np. redłowska, oksywska) - wzgórze, pagórek
* kluka - odpowiednik krywe u Prusów - rodzaj kija, symbol przekazywania wiadomości po okolicy,
* pomuchel - dorsz,
* bantka - flądra,
* rogarstwo - wyrób tabakierek z rogów krowich, zażywanie tabaki,
* strąd - brzeg morski,
* wanoga - podróżnik, włóczęga,


nazwy wiatrów kaszubskich:


* Zyda - południowy, przynosi deszcz (ciotka),
* West - zachodni, zapowiada marne połowy (Wuj),
* Żywnik - wschodni, napędza ryby do sieci (Przyjaciel),
* Kręck - zmienny, figlarz,
* Szalińc - wicher (diabelski wysłannik),
* Glada - cisza

Miesiące kaszubskie:

* styczeń - stëcznik
* luty - gromnicznik
* marzec - strumiannik
* kwiecień - łżëkwiôł
* maj - môj
* czerwiec - czerwińc
* lipiec - lëpinc
* sierpień - zëlnik
* wrzesień - sëwnik
* październik - rujan
* listopad - listopadnik
* grudzień - grodnik
.

Osady rybackie i rybactwo morskie

Morze ze swoim bogactwem ryb stanowiło od najdawniejszych czasów pożądane i eksploatowane obficie źródło żywności. Łowieniem ryb i fok zajmowali się już wprawdzie mieszkańcy najdawniejszych, pradziejowych osad, jednak dopiero w okresie średniowiecza powstały typowe osady rybackie dające początek dzisiejszym rybackim wioskom leżącym na terenie Parku. Najdawniejsze z nich to: Jastarnia, Kuźnica, Chałupy, Karwia, Chłapowo, Wielka Wieś, Swarzewo, Osłonino, Rewa, Mechelinki. Ryby łowione na otwartym morzu to głównie dorsze, śledzie i szproty. W zatoce natomiast-łososie, węgorze i stornie.

Połowy rozpoczynają się wczesnym świtem. Rybacy wypływają głównie łodziami, tzw. pomerankami (z kaszubska bôte) lub zugami. Rozwiązania techniczne tych łodzi mają charakter częściowo rodzinny, częściowo zapożyczony od Niemców, Holendrów i Skandynawów. Łodzie były tradycyjnie poruszane wiosłami i siłą wiatru (charakterystyczne żagle). Po wojnie - w dużej mierze pojawiły się motory. Część rybaków posiada też niewielkie kutry.

Porty, kurorty i letniska

Najwcześniejsze tradycje miasta portowego i letniskowego posiada Puck. W swych dziejach od wczesnego średniowiecza był portem rybackim i handlowym. W czasach Jagiellonów i Wazów - głównym portem wojennym Rzeczypospolitej. Do funkcji tego ostatniego wrócił w okresie w 1920 - 1926 stając się bazą Polskiej Marynarki Wojennej. Funkcje letniskowe zaczął Puck pełnić już poł. XIX wieku. Powstał tu dom i park kuracyjny utrzymywany przez Towarzystwo Upiększania Miasta, rozwijały się pensjonaty. W 1898 - miasto uzyskało połączenie kolejowe z Redą. Obecnie jest tu port rybacki i jachtowy oraz od 40 lat - Harcerski Ośrodek Morski.
Hel pełnił w swych dziejach wyłącznie funkcje portowe. Był tu port rybacki i handlowy, a w okresie XVI i XVII wieku także korsarski - mieli tu też swoją przystań królewscy kaprowie. Od 1920 do 1996 roku - większa część półwyspu była zamknięta, pełniąc różne funkcje wojskowe. Obecnie jest dostępna dla ruchu turystycznego.
Jastarnia - od kilku stuleci znajdowała się tu niewielka przystań rybacka. W początku lat 20-tych zbudowano nieduży port rybacki i jachtowy.
Władysławowo - Nazwę tę początkowo nosił port rybacki, zbudowany w 1938 roku. Po wojnie objęła ona wspólnie szereg miejscowości połączonych w jeden organizm miejski (Chałupy, Wielka Wieś, Hallerowo, Cetniewo, Chłapowo, Rozewie, Tupadły, Jastrzębia Góra, Karwia, Ostrowo).Na odzyskanych przez Polskę terenach wybrzeża zaczęły powstawać letniska i kurorty. Już na początku lat 20-tych wykupiono dwa dość rozległe tereny. Grunty koło Wielkiej Wsi wykupione od gburów przez współpracowników gen. Józefa Hallera dały początek letniskowej osadzie Hallerowo, rozwijanej przez utworzone w 1926 roku Towarzystwo Przyjaciół Hallerowa (skupiające przedstawicieli świata, polityki, kultury i ziemiaństwa).
Również w tym okresie na gruntach wykupionych z rąk niemieckich zaczęło się rozwijać letnisko Jastrzębia Góra - z pierwszym pensjonatem z 1922 roku "Kaszubką". Rozwój letniska zapoczątkowała sp. "Jastgór", a przyspieszyła sp. "Jasne Wybrzeże" oraz wybudowanie drogi nadmorskiej z Hallerowa (w 1928 roku).
Jako ekskluzywny kurort zaplanowano nową osadę na Półwyspie Helskim, której budowę rozpoczęto w 1928 roku. Nazwano ją imieniem Juraty - królowej Bałtyku z bałtyjskiej legendy. Wznoszono tu pensjonaty w charakterystycznym stylu modernistycznym (połączenie klasycznych brył geometrycznych, liczne tarasy). Zbudowano łazienki i molo.
Skromniejszym letniskiem od lat 20-tych stały się Dębki, jednak zyskały licznych zwolenników, którzy przed wojną jeszcze założyli Towarzystwo Przyjaciół Dębek.

Majątki ziemskie nad Zatoką Pucką

Do rodu von Krockow od XIII wieku - do 1945 roku należała wieś Krokowa. Tutaj wznieśli swój rycerski gródek przerobiony w 1599 roku na otoczony fosą zamek. Kolejni dziedzice z rodziną przebudowali posiadłość wielokrotnie. Stan obecny pochodzi z 1784 roku podobnie jak otaczający park (są tu min. platany, miłorząb japoński, żywotnik olbrzymi, magnolia drziewiasta i inne). Gośćmi zamku byli m.in.: Król Zygmunt III Waza, filozofowie - Immanuel Kant (przypuszczalnie), Jan Bogumił Fichte (uczeń Kanta). Obecnie znajduje się tu Kaszubskie Centrum Kultury Europejskie Spotkania - założone przez gminę i rodzinę von Krockow.

Skoligacona z rodziną von Krockow była rodzina von Grass, do której od poł. XIX zależały pobliskie majątki: Starzyński Dwór (dziś tylko budynki gospodarcze i pozostałości parku) i kupione od kaszubskiej szlachty Kłanino - zachowany eklektyczny pałac z początku XIX wieku i park (min świerki, kaukaski i sitkajski, klon japoński, dęby itp.).

Przez kilkaset lat w rękach polskich magnatów znajdowało się położone nad Zatoką Pucką Rzucewo. Pierwszy zamek zbudował tu Jan Wejher w ok. 30 lat po zakupie majątku w 1590 przez jego ojca. Miejsce to nazwane zostało Wejherowskim Dworem. W latach 1676 - 85 majątek znalazł się w posiadaniu Radziwiłłów. Potem przez ponad 20 lat - Rzucewo było własnością króla Jana III Sobieskiego i Jego żony. W 1720 - majątek wykupił Piotr Przebendowski. Po kolejnych 62 latach ziemia wraz z zamkiem sprzedana została angielskiemu kupcowi z Gdańska - Aleksandrowi Gibsone. Po nim dziedziczyli siostrzeńcy, hrabiowie Keyserlingk, a od 1827 - majątek jako wiano wniesione został do rodu von Below. Obecny pałac w stylu Tudorów (projekt August Fryderyk Stüler z Berlina) wzniesiony został w 1840 - 45. Gościł tu min król pruski Fryderyk Wilhelm IV. Po zniszczeniach po wojennych lat znajduje się tu obecnie hotel - zamek Jan III Sobieski otoczony przez park (min. platany, kasztany jadalne, wejmutka, itp.). Inne zespoły pałacowo-parkowe warte obejrzenia znajdują się w miejscowościach w sąsiedztwie Parku: w Prusiewie i Sulicicach (gmina Krokowa) oraz Celbowie, Łebczu, Osłoninie, Rekowie i Sławutówku (gmina Puck).


(informacje ze strony www.polwysep.pl)



| Best viewed at 1024 x 768 | | Strona Główna | Kontakt